Pierwszy trening Aikido:

• wydrukuj i wypełnij dokumenty rejestracyjne Aikido tj. deklarację oraz regulamin zajęć.
• weź z sobą lużną bluzę lub podkoszulkę z długim rękawem, długie spodnie dresowe, klapki - na pierwszych zajęciach nie wymagamy typowego keikogi
• przyjdź na 1 trening około 15 minut wcześniej
Dlaczego Aikido w Aikikai Częstochowa ?
• zajęcia japońskiej sztuki samoobrony bez ograniczeń wiekowych od 5 do 105 lat
• zajęcia indywidualne z każdym studentem
• treningi dostosowane do możliwości ćwiczących
• poprawa kondycji fizycznej i koordynacji ruchowej
• odpoczynek od codziennego stresu
• poczucie bezpieczeństwa w sytuacjach zagroźenia
• małe grupy zajęciowe
• formy i wersje technik dostosowane do określonych sytuacji
• zajęcia z wykorzystaniem japońskiej broni: bokken, jo, tanto
• udział w krajowych i międzynarodowych obozach Aikido z wybitnymi japońskimi mistrzami
Ferie zimowe 30.01-10.02.2012
Zmiana rozkładu zajęć
ZAPISY 2012/2013
Zapraszamy dzieci, młodzież i dorosłych na zajęcia japońskiej sztuki samoobrony Aikido w Częstochowie.
Dzieci o Aikido
Mam na imię Kinga. Od kilku miesięcy chodzę na Aikido. Aikido jest wspaniałe, uczymy się padów. Lubię robić maukemi, uczyć się słówek po japońsku. Na treningu panuje dyscyplina ale to mi odpowiada.
Poznałam nowe kolezanki i kolegów z którymi lubię rozmawiać i trenować. Nauczyłam się dużo nowych rzeczy i chcę się dalej uczyć.
Kinga 7 lat
Aikido to bardzo ciekawy sport. Na zajęciach aikido ćwiczymy z wspaniałym nauczycielem. Dzięki aikido stałem się grzeczniejszy, w domu i w szkole, zawarłem nowe znajomości. Zmądrzałem. Mam lepszą kondycję. Stałem się zwinniejszy i sprytniejszy. Na aikido przychodzę z ochotą, gdyż lubię ten sport i wysiłek fizyczny.
Bartosz 10 lat
Dzieci i Aikido
Aikido jest podstawową formą aktywnosci ruchowej dla dzieci na każdym poziomie ich rozwoju fizycznego. Poprzez odpowiednio dobrany trening w zależności od możliwości percepcyjnych i wieku dziecka kształtuje się zaspół pożądanych cech charakteru i uznawanych powszechnie za pozytywne.
Koszulki i czapeczki
Po wielu latach mamy swoje klubowe koszulki i czapeczki.
Seminaria Aikido
Inagaki Shihan 7 DAN 10-11.03 Złotów
Asai Shihan 8 DAN 14-15.03 Nowy Sącz
Shimamoto Shihan 8 DAN 21-22.04 Warszawa
Seki Shihan 7 DAN 4-6.05 Stara Wieś
Podczas pobytu w hotelu w Sendai rozmawiałem wraz z innymi gośćmi z kobietą lat około czterdziestu, która twierdziła, że będąc córką samuraja ćwiczyła posługiwanie się naginata oraz praktykowała ceremonię parzenia herbaty. Wszyscy, łącznie ze mną byliśmy pod wrażeniem jej opowieści i słuchaliśmy jej z uwagą. Nagle mój ojciec, który był na górze, zbiegł na dół bardzo szybko (będąc już w podeszłym wieku!) robiąc przy tym potworny hałas. Sokaku, który miał wówczas kłopoty ze słuchem usłyszał naszą rozmowę z drugiego piętra. Będąc przyzwyczajonym do wielu niezwykłych sytuacji incydent ten nawet mnie wprawił w osłupienie. Jak mógł usłyszeć nas mając trudności ze słuchem chociaż nie rozmawialiśmy wcale głośno. Po dotarciu na dół usiadł pomiędzy tą kobietą a mną i wskazując na nią stwierdził, że jest ona chora psychicznie. Oprócz tego zakazał mi przebywania w jej towarzystwie i polecił abym udał się za nim na górę. Następnie wstał i poszedł do swojego pokoju. Jak mogłem przerywając rozmowę udać się za nim. Normalnie podczas naszych podróży mój ojciec zazwyczaj nie odzywał się zbyt często. Ta sytuacja była bardzo niezręczna dla mnie. Przeprosiłem jednak tę kobietę oraz pozostałych rozmówców i wyjaśniłem, że mój ojciec ma blisko 80 lat i często robi dziwne rzeczy. Wszyscy obecni byli bardzo rozgniewani zachowaniem mojego ojca i nie chcieli mnie słuchać. Przeprosiłem ich jeszcze raz i udałem się za nim. W momencie otwierania drzwi do pokoju usłyszałem gromki krzyk mojego ojca, "Nie rozumiesz, że nie możesz przebywać z tą chorą psychicznie kobietą". Mój ojciec był wtedy poważnie rozgniewany. Dodał jeszcze: "Potrafię czytać myśli normalnych ludzi ale pojawiające się nagle myśli ludzi chorych psychicznie są trudne do odgadnięcia". Nie wiedziałem co odpowiedzieć na to. Nawet jeśli zacząłbym go przekonywać, że kobieta ta jest zdrowa nie słuchałby mnie tylko wyzwałby od głupców. Po dwóch dniach od tego zdarzenia właściciel zajazdu przyszedł do mnie i poinformował mnie, że mąż tej kobiety przyszedł po nią. Spotkałem się z nim i opowiedziałem całą historię. Popatrzył na mnie bez słowa i spytał ile lat ma mój ojciec. Odpowiedziałem, że 80 lat. Na to on jeszcze raz spytał czy naprawdę mój ojciec nazwał jego żonę chorą psychicznie. Potwierdziłem i jeszcze raz poprosiłem o przebaczenie. W odpowiedzi na to mężczyzna ten opowiedział mi jej historię.Po urodzeniu dziecka kobieta ta rzeczywiście wpadła w obłęd. Od tego czasu była pod jego stałą kontrolą, ponieważ zdarzało się, że znikała z domu szczególnie w okresie wiosny i jesieni. Fakt obłędu żony był ukrywany zarówno przed jego jak i jej rodzicami. O jej obłędzie wiedział tylko on i oczywiście ona sama również zdawała sobie z tego sprawę. Mąż dowiedział się gdzie jest jego żona z rozmowy telefonicznej, którą wykonała z hotelu, w którym się zatrzymała. Postępowanie mojego ojca świadczyło, że potrafił on w trudny do określenia sposób wyczuć i poznać kim jest osoba, która przebywała w jego pobliżu.
Ta historia jest trochę podobna do poprzedniej. W pewnym okresie naszych podróży po kraju zatrzymaliśmy się w Osace w domu Yoshizo Hasegawa, który mieszkał w dwupiętrowym domu i pracował jako agent handlowy. W tamtym okresie pracownicy byli nazywani przez swoich pracodawców bonsan. Tak też został nam przedstawiony przez właściciela firmy blisko 60 letni mężczyzna. Zacząłem rozmawiać z nim na różne tematy. Nagle mój ojciec zbiegł szybko na dół i twierdząc, że mężczyzna ten jest kapłanem spytał dlaczego on tutaj pracuje. Na to pan Hasegawa odpowiedział, że zatrudnił tego mężczyznę niedawno. Mój ojciec kierując swoje słowa do pracownika odpowiedział, że widzi z jego twarzy, że jego obecna sytuacja jest spowodowana przez kobietę inaczej zachowałby swoją wysoką pozycję kapłana. Mężczyzna nie odpowiedział na to ani słowa. Nie mówiąc nic więcej mój ojciec udał się na górę. Bonsan zapytał czy mój ojciec jest jasnowidzem.Odpowiedziałem, że ćwiczy sztuki walki i poprosiłem o wybaczenie jego zachowania. Mężczyzna przyznał, że nigdy w swoim życiu nie był tak zaskoczony jak w tym wypadku i nie mógł uwierzyć, że mój ojciec odgadł jego prawdziwą przeszłość. Zarazem poinformował mnie, że rzeczywiście kandydował na stanowisko głównego kapłana świątyni jednakże nia objął tego stanowiska z powodu kobiety. Po dwóch dniach mężczyzna odszedł z pracy tłumacząc, że jest zbyt przestraszony tym zdarzeniem, aby dalej wykonywać swoje obowiązki. Nigdy nie próbowałem nawet naśladować mojego ojca bo był on jedynym w swoim rodzaju. Wiedział wszystko o człowieku w momencie zetknięcia z nim. Potrafił zobaczyć przeszłość, teraźniejszość oraz nawet przyszłość.
Ponieważ mój ojciec był człowiekiem budo był bardzo ostrożny. Nigdy nie jadł nic co oferowali mu jego studenci. Jeśli miał na coś ochotę osoba częstująca go musiała spróbować posiłku najpierw w jego obecności. Cały czas zachowywał czujność i był bardzo podejrzliwy. Jego podejrzliwość pewnego razu wpędziła nas w niemałe kłopoty.
W tamtych czasach żył znany nauczyciel miecza zwany Sasaburu Takano. Mój ojciec, ja oraz Shuzo Shibuya odwiedziliśmy pewnego dnia tego znanego mistrza miecza. Siostrzenica Pana Shibuya wyszła za mąż za Shigeyoshi Takano adoptowanego syna Takano sensei dlatego Shibuya udał się tam z nami. Takano sensei był niezwykłym człowiekiem.Na belkach nad drzwiami wejściowymi wisiały włócznie oraz naginata. W jednym z pokoi na podłodze było rozłożone grube futro tygrysa. Takano sensei był uprzejmym człowiekiem i mowił spokojnym głosem podczas gdy Sokaku zawsze mówił głośno nawet gdy rozmawiał z drugą osobą. Mówił mi często, że mówi w taki sposób aby inni ludzie rozumieli go dobrze. Był to nawyk samuraja, którym oczywiście był. Podczas gdy rozmawialiśmy z Takano sensei poczęstowano nas słodyczami.Ja zjadłem swoją porcją natomiast mój ojciec nie. Takano sensei zapakował więc porcję mojego ojca i ponieważ siedział naprzeciwko niego odwrócił się do niego aby mu ją wręczyć. Miejsce mojego ojca było puste! Podczas gdy pakował on słodycze mój ojciec zniknął. Byłem tam i mogę powiedzieć, że była to dla mnie magia. Ponieważ trenowałem już wówczas kenjutsu obserwowałem z nawyku każdy moment poruszenie się Pana Takano, więc nie mogłem widzieć co stało się z moim ojcem, który siedział obok mnie. Takano sensei zdziwiony tym niezwykłym zniknięciem spytał się gdzie jest mój ojciec. Odpowiedziałem mu, że pewnie poszedł przywitać się do drugiej części domu z jego żoną. Takano sensei więc się na poszukiwanie mojego ojca. Po pewnej chwili wrócił rozgniewany i oświadczył, że tam go nie ma i spytał się mnie powtórnie czy naprawdę nie wiem gdzie jest Sokaku. Odpowiedziałem, że nie wiem. Nie mogąc znaleźć mojego ojca postanowiłem wrócić do domu. Podczas drogi na zewnątrz pokoju Takano sensei przepuścił mnie przodem chcąc oddać szacunek synowi sławnego mistrza. Opuściliśmy pokój i udaliśmy się do wyjścia domu gdzie zobaczyliśmy mojego ojca. Sokaku otworzył drzwi od zenątrz i wszedł do środka domu. Pożegnaliśmy Takano sensei i udaliśmy się do naszego domu. Gdy dotarliśmy tam mój ojciec skrzyczał mnie okropnie. Zapytał: "Jak sądzisz kim jest Takano ?". Odpowiedziałem, że nauczycielem w szkole i jednocześnie świetnym szermierzem. Sokaku skarcił mnie za mój błąd polegający na tym, że szedłem przodem przed Takano. Następnym pytaniem było: "Co zrobiłbyś gdyby Takano zaatakował cię od tyłu ?". Odpowiedziałem, że nie zakładałem aby taka sytuacja była możliwa. Było dla mnie nieprawdopodobne aby w tamtych czasach człowiek taki jak Takano chciał zabić kogoś takiego jak ja bez powodu. Mój ojciec skrzyczał mnie powtórnie: "Ludzie byli zabijani po tym jak mówili, że takie rzeczy są niemożliwe. Powinieneś się wstydzić, że pozwoliłeś aby Takano szedł przodem. Jest naturalnym postępowaniem dla mężczyzny żyjącego zgodnie z zasadami budo podążanie za kimś. Jeśli idziesz przed kimś jest oczywistym, że jesteś głupcem, który aż prosi się o zabicie. Jeśli tego nie rozumiesz wracaj na Hokkaido".
Z opowieści ojca wynikało, że sytuacje takie jak opisana miały miejsce i kończyły się zazwyczaj śmiercią. Lecz ja żyłem w okresie Showa (1926-1989) i nigdy nie myślałem, że takie wypadki zdarzały się naprawdę. Jeden z kuzynów ojca zdradził mi, że klan Takeda posiada kabenuke - sekretną technikę umożliwiającą przechodzenie przez ściany. Nigdy nie wierzyłem w te opowieści aż do zdarzenia w domu Takano sensei. Mój ojciec nigdy nie opowiedział jak znikł z domu Takano i znalazł się na zewnątrz. Wiem na pewno, że nie otworzył drzwi ponieważ były to drzwi typu zachodniego, zamknięte od początku naszej wizyty. Nie wiem do tej pory jak mój ojciec tego dokonał. Stanowi to dla mnie zagadkę, której pewnie nigdy nie poznam.
Literatura:
"Conversations with Daito-ryu Masters" Stanley A.Pranin Aiki News 1995
aikido | o nas | nasze aikido | aikido dla dzieci | dojazd | kontakt | zapisy | plan zajęć aikido | pliki
Copyright 1991-2011 Aikikai Częstochowa. All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
AIKIKAI CZĘSTOCHOWA jest oddziałem
Polskiego Stowarzyszenia Aikido "Aikikai Polska"